Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. X

Serwis


Polacy najlepszymi gośćmi Marmomacc

Polacy najlepszymi gośćmi Marmomacc

Planem organizatorów było powtórzenie wyników targów z zeszłego roku. Kryzys jednak okazał się silniejszy niż ich ambitne założenia.

Co prawda wg danych organizatora targi odwiedziło 53 tysiące gości – więc tylko o 1000 mniej niż w roku 2008, lecz większość wystawców (w tym i my) mieliśmy wrażenie, jakby zwiedzających było 20-30 proc. mniej niż roku ubiegłym.

Marmomacc zgromadził ponad 1500 wystawców, z czego prawie połowa (49 proc.) to wystawcy spoza Włoch. Wystawcy zagraniczni reprezentowali 54 kraje. Cała wystawa rozlokowana była na łącznej powierzchni 75 tys. mkw.Nowością wśród wystawców były firmy z Afganistanu, Algierii, Słowenii, Syrii i Tunezji.

W czasie targów zorganizowano pięć warsztatów szkoleniowych, dotyczących wykorzystania kamienia we współczesnej architekturze, przeznaczonych dla młodych, międzynarodowych projektantów zainteresowanych poszukiwaniem nowych materiałów do swoich realizacji.

Nowością w organizacji targów była zmiana dni – zamiast od czwartku do niedzieli targi odbywały się od środy do soboty. Wydłużono również czas otwarcia targów na od 9 rano do 18 (pewnie dla poprawy statystyk zwiedzających).

Nastroje panujące na stoiskach nie były za dobre. Włosi swój optymizm utrzymują dzięki stwierdzeniu, że gorzej już być nie może, a skoro udało się przetrwać ten rok, to zapewne uda się i następny. Wymiernym skutkiem światowego kryzysu była także mniejsza liczba wystawców z Hiszpanii. W kontekście problemów firm europejskich polscy zwiedzający byli przyjmowani znacznie lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Informacja, że jest się z Polski, powodowała znaczne zainteresowanie personelu stoisk. Jak się okazało, nie bez powodu.

Sporo przedstawicieli polskich firm przyjechało na targi w Italii w poszukiwaniu maszyn. Dobrze wykalkulowali, że jeśli na rynku jest źle, to i oferujący maszyny będą bardziej skłonni do upustów i obniżania ceny. Wiadomo nam o co najmniej kilku takich kontraktach zawartych podczas Marmomacc. Z rozmów z tamtejszymi firmami wynikało, że stosunkowo dobra kondycja firm z Polski zmotywowała je do wystawienia się w Poznaniu – więc zdaje się na targach listopadowych będziemy mieli okazję zobaczyć kilku wystawców, którzy nie gościli jeszcze na targach kamieniarskich w Polsce.

Po okresowych modach (kule, materiały transparentne czy polerowanie „na książkę”) zauważalny był nowy trend – związany z obróbką powierzchni kamienia. Targi są w tym względzie odzwierciedleniem panującej we wnętrzarstwie mody. Na wielu stoiskach prezentowano materiały w obróbkach powierzchni innych niż poler. Do tradycyjnych satynowania, piaskowania czy płomieniowania doszły nowe, np. obróbka watejetem.

Wiele firm wprowadza także zupełnie nowe formy obróbki powierzchni płaskich, chcąc uzyskać jeszcze ciekawsze efekty. Jedna z firm, która wprowadziła dosyć skomplikowany mechanizm obróbki, napotkała wydawałoby się prozaiczny problem nazwy dla tej technologii. Jest oczywiste, że im prostsza nazwa, tym lepiej zapada ona w pamięć. Tymczasem producent używa (w dosłownym tłumaczeniu) dość paradoksalnie brzmiącej nazwy - płomieniowanie wodą lub trawienie wodą. Życie pokaże, jaka nazwa się przyjmie.

Co do nowinek sprzętowych to warto odnotować dalszy rozwój technologii cięcia linką. Firma Simec prezentowała maszynę 70-linową. Również Gaspari Menotti pokazał ogromną wielolinkę. Po raz pierwszy wielolinową maszynę prezentowała firma Pedrini. Uwagę na targach przyciągała też wielkogabarytowa obrabiarka CNC do rzeźb i kolumn Bretona. I to właśnie urządzenia sterowanie numerycznie były najczęściej prezentowane na stoiskach producentów maszyn. Widać w tym względzie naprawdę duży postęp, który dokonał się w ostatnich latach.

Z ciekawych stoisk warto wspomnieć o ekspozycji firmy Euro Porfidi. Firma jest właścicielem kopalń porfiru i wydobywa ten materiał nie tylko dla realizacji drogowych. Udaje się jej pozyskiwać płyty, więc możliwe jest wykonywanie z porfiru np. blatów kuchennych. Zaprezentowała też bardzo sprytne rozwiązanie osadzenia umywalki kamiennej. Firma na to rozwiązanie uzyskała patent.

Nowością również było zaprezentowanie przez firmę Grein Italia znanej już co prawda od jakiegoś czasu technologii kamienia na szkle (każdy kamień w wersji transparentnej), ale tym razem w opracowanej wspólnie z firmą Birdgestone wersji, umożliwiającej montaż takich elementów na zewnątrz.

Tradycyjnie firmy w godzinach wieczornych zapraszały swoich klientów na uroczyste kolacje. Mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w dwóch takich uroczystościach. Firma Grein Italia tradycyjnie zaprosiła na kolację w swojej siedzibie. Świetne menu, doskonała atmosfera, a to wszystko w otoczeniu najpiękniejszych płyt kamiennych, stały się znakiem rozpoznawczym dorocznego spotkania kamieniarzy z całego świata w Greinie. Kolacja odbywała się pod hasłem lat 80., dlatego gości bawił zespół grający muzykę z tego okresu.

Podobny charakter miała uroczystość zorganizowana przez włoskiego producenta slabów firmę Bagnara. Równie wykwintne menu serwowane we wspaniałej restauracji uzupełnił rewelacyjny pokaz sztucznych ogni oraz nowatorski spektakl, w którym siedem palników gazowych wybuchało ogniem o wysokości kilku metrów w rytm muzyki. Trzeba przyznać, że zrobiło to na nas ogromne wrażenie, a Włosi po raz kolejny udowodnili, że interesy można robić „po godzinach”, godząc to z wyśmienitą zabawą.

I to mimo światowego kryzysu…

Dariusz Wawrzynkiewicz


Tagi:

Zobacz również:


Komentarze:


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy


Dodaj komentarz na Facebooku

2020-06-01
USD
S: 3,9559
K: 4,0359
CHF
S: 4,1075
K: 4,1905
EUR
S: 4,3990
K: 4,4878